Sunday, 6 July 2014

Maxi turquoise dress


     Witajcie! Niestety w ostatnim tygodniu dopadła mnie choroba. Nie ma to jak przeziebienie w lecie. Na szczęście jest już dużo lepiej, a pudełko z chusteczkami powoli odchodzi w zapomnienie. Wraz z nadejściem weekendu poprawił się mój stan zdrowia, a co za tym idzie, również samopoczucie. Dlatego też wybraliśmy się na małą wycieczkę poza miasto.
Naszym celem było Bishop's Waltham, małe miasteczko w hrabstwie Hampshire, w południowej Anglii. Główną atrakcją tego maleńkiego, ale jakże malowniczego miasteczka są ruiny Pałacu Biskupa Waltham, zabytku English Heritage. Panował tam, miły, podmiejski klimat, a urokliwe, wąskie uliczki utworzone z domów wybudowanym niemalże jeden koło drugiego, sprawiały, że czas jakby się zatrzyłam. Idealne miejsce na sobotni relaks i konsumpcję lunchu.
     Dzisiejsza stylizacja jest do granic minimalistyczna. Oczywiście jej główną bohaterką jest długa, turkusowa sukienka. Ponieważ pogoda nas nie rozpieszczała, narzuciłam na siebie jeansową kurtkę. Tzw. katana, była niezaprzeczalnym hitem lat 80. Właściwie nigdy nie wyszła z mody, ale od jakiegoś czasu, wraz z ogrodniczkami, przeżywa swój renesans. Akcesoriami, jak i w poprzedniej stylizacji, stały się beżowe sandałki i torebka. Całość uzupełnia silikonowy, biały zegarek i skromny, złoty łańcuszek, który ostatnio noszę bardzo często.


Photos by Daniel Kulinski

DRESS / Sukienka, SANDALS / Sandały: PRIMARK
DENIM JACKET / Jeansowa kurtka: TOPSHOP
BAG / Torebka: NEW LOOK

2 comments:

  1. Nie ma nic gorszego niz przeziębienie w lato
    Ślicznie wyglądasz

    ReplyDelete